Właśnie wróciłam ze święconki, która chyba tylko sobie przygotowałam. Bo Nelly jedzie do Oskara a Ewa jest u rodziców. Kiedy wracałam postanowiłam zadzwonić do mamy Thibalta . Nie odbierała. Zadzwoniłam więc po raz PIERWSZY do Thibalta... Naprawdę. I On odebrał... wiec złożyłam mu życzenia... w tle słyszałam śmiech małej dziewczynki. Był szalenie miły i zwracał się do mnie per Kochanie. "Dobrze Kochanie, Tak Kochanie" Słyszałam, że nie jest sam. Powiedział że przekaże życzenia swojej mamie. I powiedział , że do mnie zadzwoni. Minęło 5 minut. Zadzwonił. Było już inaczej... praktycznie rozpłakał się przez telefon powiedział , że mama własnie weszła do domu , bo bardzo długo szła po schodach. Mówił o pieniążkach, już wiedziałam , że jest sam bo w tle była cisza. Przede wszystkim chciał wypytać się o moje studia. To by było na tyle.... mówił , że święta spędzi sam. Potem poprosiłam by dał mi swoją mamę do telefonu. Powiedział , że jest w wc. To nie była prawda.
Bardzo mnie zabolało kłamstwo. Bo słyszałam , że jest z tą panią i jej dziećmi.
Także smutno mi troche , mam dołka. Popłakałam się tak troszeczkę chyba ze smutku i tego kłamstwa.
Nie wiem czy ktokolwiek pamięta Cezarego.... wspominałam o nim baaardzo dawno temu. Dzisiaj jechałam na rowerze , po ulicy niedaleko mojego domu. Jedynie pola i pustostany... Tam bardzo często stoi samochód.Jeden i ten sam. ale nigdy nie wiedziałam kto to. Bardzo często tam przejeżdżam. I dziś przejeżdżałam.... a ta para wysiadła... młoda z czarnymi włosami - ładna,... i ON.... CZAREK! nie dość że wywaliłam na nią oczy to jeszcze na niego i mało się na tym rowerze nie wyjebałam.... po czym, zaczęłam spierdalać stamtąd jak najszybciej... ukłuło mnie ze siedzi z jakaś ładną ... no ale jego życie - nie mam już nic do tego.
Dziś Oskar ma urodziny. Kończy 28 lat
Sto lat sto lat... ale prezentu nie dostaniesz bo byłeś niegrzeczny.
Dziś Ola ma urodziny. Kończy 36 lat.
Sto lat sto lat... koooocham... przesyłam buuuuziaki i bardzo szkoda
I narazie kończe bo muszę lecieć do Apteki , i do sklepu po karte do telefonu i na 21 mam do kościoła... bo w końcu Triduum Paschalne
Dziś dzień żałoby... kościoły sprzątane i oczyszczane... kiedyś ołtarze niszczone i budowane na nowo.... A ja? Tak jestem dzisiaj smutna... mimo tych urodzin. To znaczy , że pasuje do załączonego obrazka.
Salut!