14.05.2010. Piątek
Randka z Klaudia (Szatanem) ona mi w ogóle na szatana nie wygląda ale ok. :P .
Odprężyłam się. Pół dnia szukałam spodni... w jakich mogłabym iść na imprezę. Nie miałam spódniczki więc nie poszłam w kurrewskich butach a w drugich nie miałam fleków eh. Więc założyłam czarne na obcasie. Oczywiście. Byłam na koncercie wy-haczyłam Beczę która tam pomykała. Nie poszłam na dyskotekę poszłam z Szatanem do Skandalu. Było nam fajnie rozmawiałyśmy o seryjnych mordercach i o kanibalach. Wcześniej zanim weszłyśmy A. Dzwonił do Szatana. Nie wiedział że jestem z nią. Szczerze mówiąc czuję się niechciana... hmm. Kiedy jestem z Szatanem jest ok... ale kiedy widzę Izę.. albo wiem że mam ja spotkać. Tak samo A. Też mi się wydaje że nie chce mnie widzieć. W sumie powiedział ,że nic do mnie nie ma. Nie wiem. Bella zaraz po tym jak weszłam – poczekała na A. I pojechali do Olsztyna. Kurrwa naprawdę miałam takie dziwne uczucie ze jak by mogli to by mnie tam zajebali i zakopali. Tyle ze A. Się uśmiechnął i to może spowodowało to że nie rozsypałam się na kawałki... A no i oczywiście Szatan moja kochana siedziała i czekała na mnie. Dobrze ze jej tak nie odbiło. Bo już nie mam nerwów. Olałam laski z kółka palaczy. Bez sensu to tłumaczyć...
Dosiadło się do nas żeby nie skłamać 5 lub 8 gości. Jeden „Kucharz”
Kucharz: A co mi dziewczynki ugotujecie?
My: a co chcesz?
Kucharz: a umiecie przyrządzać ludzkie mięso?
Hahaha. Za dużo kanibalizmu wokół nas?? Oo? Masakra.
Z Jakimś Szymonem tańczyłam w skandalu (!!!) błagam nie wiem co na to szef... bez komentarza:D:D:D:D i z tymi gośćmi. Szymonowi stanął więc wolałam już potem z nim nie tańczyć choć miał piękne perfumy.... mmm. Piękne. Szatan tez tak stwierdziła. Ogólnie porąbana akcja. Wróciłam nocnym . Po Klaudie podjechał Adam z Iza. Ja się wcześniej ulotniłam. Upiłam się. 55Letnia kobieta z dołem wygadała mi się a potem postawiła piwo. Hmm... ciekawie. Szatanowi też oczywiście.
Cdn. Acha ZGUBIŁAM BLUZKĘ I WRÓCIŁAM DO DOMU BEZ NIEJ. FAJNIE? TEZ TAK MYSLE. HMM
Tak dodatkowo.
http://dormammu.wrzuta.pl/audio/19dZJDE7DOU/black_sabbath_-_iron_man
Człowiek z żelaza
Czy stracił rozum?
Może widzieć, czy jest ślepy?
Może iść cały,
czy spadnie kiedy się ruszy?
Żywy czy umarły?
Czy w jego głowie są mysli?
Zdajmy go tam!
Czemu powinniśmy troszczyć się nad nim?
Zmienił się w stal
we wspaniałym magnetycznym polu
Gdzie przybył w czasie
Dla przyszłości ludzkości
Nie chce go nikt
Już spojrzał na swiat
Planując zemstę,
że wkrótce się rozwinie
Teraz czas jest tutaj
dla Żelaznego człowieka, rozprzestrzeniania strachu
Zemsta z grobu
Zabija ludzi, jedyny się ratuje
Nikt pomóc mu nie chce
Teraz ma za swoje
Ciężki ołowiany but
Jego ofiary są w grozie
Biegną tak czybko jak mogą
Żelazny czlowiek znowu zamieszkał