Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
conclusum Zamknięta przestrzeń mojego świata


2015

Witaj nowy rok 2015
Aj się pozmieniało.
Jeśli ktoś pamięta moja pierwszą sympatię i pierwsze ukłucie w sercu to właśnie teraz się z nim spotykam. Ciekawe? Ganię się za maślane oczy, teraz już nie pozwolę mu odejść,ale chcę go.
Przytulam go i czuję takie bezpieczeństwo... takie jakiego nie czułam u innych, szukam i porównuję , ale tu nie mam do czego. Czuję takie przyjemne ciepło kiedy go widzę.... kiedy patrze w te dwukolorowe oczy czuję taką energię takie iskierki... i to mnie obezwładnia na tyle że nie umiem udawać. Staram się ale nie wychodzi... i poddaję się bo te iskierki... bo to ciepło jest takie przyjemne. I usta Jego są przyjemne... ale gdy tak sam z siebie ucałuje mnie w rękę albo gdzieś w czoło we włosy... ja nie wiem widzę taką fioletowo różową energię , która zwiastuje miłość. To takie niesamowite. Cały on kojarzy mi się ze złotem... ale tylko gdy milczymy, gdy zaglądam mu głęboko w oczy , albo gdy jego wypowiadane słowa trafiają głęboko do mojego serca. Nie wiem co mi jest... bo to nie jest typowe zauroczenie ale na miłość jest za wcześnie.... to jest takie jedyne i wyjątkowe uczucie przypisane tylko jemu. Takie, że gdybym wiedziała że mnie kocha i pragnie , że jestem częścią jego świata i poprosił by o dzielenie go ze mną to bym mówiła na ślepo tak! Bo ta energia która krąży między nami oplatała by mnie do końca świata. A a czasem byłaby silniejsza jeśli nasze emocje by się splatały.
A Srebrny - wrócił ale zaćpał... i taki był zaćpany non stop. I był taki brudny i rozstaliśmy się samoistnie i cieszyłam się po prostu nie było ognia był tylko dym i ewentualne pożądanie które potem również zgasło. Tylko dym.
Oskar – leczyłam się aby przestać go kochać i po takim czasie... czuję że tej miłości wreszcie nie ma. i..? Cieszę się . To wredne. Ale moje. Za dużo byłam skrzywdzona przez to i zbyt mocno kochałam aby pogodzić się.
...........................................................................................................

Witaj,
Kiedyś się pisało takie piękne listy... albo listy miłosne. To było takie osobiste i moim zdaniem słodkie. W swoim króciutkim i wywrotnym życiu dostałam dwa pisane listy od mężczyzn i może miłością były kierowane, a może bardziej pożądaniem, lecz ciągle czekam na ten jedyny i właściwy list.
Co prawda zdaję sobie sprawę, że żyję marzeniami, które są nierealne, ale jest taka iskra, która nieustannie tli się we mnie podsycana jakąś nieziemską mocą – właśnie ona nie gaśnie. Czasem grzeje a czasem jest taka maciupeńka – że muszę bardzo, bardzo się wysilić, żeby ją zobaczyć. Raz zgasła, ale tylko na chwilę. Ta iskra właśnie podsyca fantazję, nierealność i utopijne uczucia, które z perspektywy mojego życia są zmyślone.
Nauczyłam się już cierpieć i wiem co to ból, samotność, pożądanie , kłamstwo, wina, kara, odpowiedzialność, gorycz, rozczarowanie , przywiązanie i oddanie.
Ale ja nie o tym. Bo ja chciałam tak niewinnie i żeby było miło :)


Kiedyś spotkałam psa rasy husky. Była samotna biało-ruda i miała zadziora w oczach. Była Onym. Jedno oko miała błękitne jak laguna w Grecji , a zarazem czuć było świeżość Arktyki. Drugie było miodem połączonym ze złotymi płatkami, które widziałam kiedyś pływające w szklanej butelce. One były takie niepowtarzalne. Była psotnikiem, chciałam ją bardzo ale jej dusza była tak chochlikowa, że nie dało się jej okiełznać. Mimo to lubiłam tą radość, która tryskała z oczu. Była piękna. Ją było widać.


Kiedyś słyszałam również o Onym magicznym w postaci Kotyka. Koty są zwyczajne a on nie był zwyczajny, dlatego był Kotykiem. Był za duży i taki mokry ( wcześniej podczas burzy spadł z dachu i wpadł do beczki z deszczówką) , miał posklejane futro i uwierz mi na słowo – po prostu nie wyglądał. I miał podobnie z tymi oczami tyle że jedno było takie niepoprawnie zielone i nie da się go opisać bo zieleń była delikatna jak pąki kwiatów, innym razem jak trawa w parku zroszona promieniami słońca jasnogórskiego. Jeszcze innym były to jesienne dojrzałe liście które w swej dorodnej zieleni powoli poddawały się jesienności. Dlatego widać było że mienią się tam jakieś błyszczące złote nitki, które dopiero później zamieniają się w brązowiejące jesienne liście. Całość błyszczała rozlaną benzyną, która dodawała blasku, najważniejsze jednak było szkło które odbijało to wszystko w jedną wielką zwyczajną zieloną plamę oka– i takie było to oko. Zwyczajne i zielone.
Drugie oko było miodowo złote ale zmieszane z ostrością miedzi. Było bardzo ciepłe i budziło ciepłe emocje. Miedź była metalicznym pobudzającym dodatkiem. Barwione zboże, ciepłe brązy używane na ikonach.. drewno, ale w całej swojej fakturze z zapachem i dotykiem włącznie. Miód zalewał tą ostrą błyszczącą miedź, a stare złoto zmiękczało cały obraz po to aby w końcowym efekcie widać było rudawo-brązową plamę. Plama ta wyobraź sobie przedstawiała się równie zwyczajnie co inne brązowe plamy. Kotyk w całej swej okazałości był nieciekawy do znudzenia a jego oczy były równie wyblakłe jak on sam , gdy patrzyłeś się na niego mimochodem.
Miał on ukryte moce magiczne o których nikt nie wiedział , rozumiał wiele, ukrywał dużo, a i zawsze wiedział więcej niż Ty.
Zawsze wydawał mi się ciekawą postacią, ale nigdy go nie widziałam w świecie realnym. Jeśli udało Ci się zobaczyć jego magiczne oczy zaczynał nawet mówić ludzkim głosem. Nie jest to niewiarygodne zważywszy na fakt iż Kotyk pełnił rolę łącznika między światami. Wiedział gdzie są łączące drzwi i tylko on mógł otworzyć je i pomoc ci przejść na drugą stronę jak i wrócić. Wiedza jego była niezmierzona, lecz niechętnie się dzielił, za to często skłaniał do refleksji. Nie wnikając w jego obowiązki , był Brzydki, niepozorny, miał dwie twarze i tylko ci , którzy patrzyli głębiej , widzieli więcej. Niestety Kotyk sam w sobie jest tak niewidoczny iż zwyczajnie go nie ma. Mimo to myślę czasem o nim i zastanawiam się które drzwi otwiera. Marzę też, że kiedyś spadnie do mojej beczki z deszczówką wtedy go wyłowie i może razem odwiedzimy jakieś drzwi.

Więc napisałam ci o tych dwukolorowych stworzeniach, ponieważ przypomniały mi się, przez twoje kolorowe oczy. Opisałam je i zapomniałam dokleić. Może.
Jak Ci się podoba? Wiesz może czym albo kim jest Kotyk? A może go wcale nie ma? A może był kiedyś w twojej wyobraźni...

 


Głosuj (0)

conclusa pon19:35:53 5/01/2015 [komentarzy 0] Komentuj




Conclusum - zamknięta przestrzeń mojego świata

Weszło 38201


Księga Gości, 2, Dodaj do Księgi



conclusum
Dodaj do Ulubionych

OczamiKobiety-o świecie w którym żyje: bolesnym,śmiesznym, groteskowym i abstrakcyjnym.Witam na deskach mojego Teatru.Razem siądźmy i obejrzyjmy spektakl.Tak niecodzienny,codzienny, rożny i zwykły,niezwykłością powalający.Acta est fabula -Sztuka odegrana
Zamknięta przestrzeń mojego świata
Tria genera sunt vitae, inter quae guod sit optimum,quaeri solet: unum voluptati vacat, alterum conteplationi, tertium actioni. - Trzy są sposoby życia i na ich temat zazwyczaj się dyskutuje, który z nich jest najlepszy: Jeden, to oddawanie się przyjemnościom, drugi- rozmyślaniu , trzeci- działaniu. (Seneca)
Wybór należy do Ciebie, który wybierasz jako przewodni:)
Caritate benevolentiaque sublata omnis est e vita sublata iucunditas -Jeśli usuwa się z życia miłość i życzliwość, to usuwa się [z życia] wszelką przyjemność (Cicero)
Tamidiu dicendum est ,quamidiu vivas - Powinniśmy się uczyć tak długo, jak długo żyjemy ( Seneca Philosophus)- mój ulubiony.
Więc uczę się żyć. :]
Bo nieważne jak długo bije Twoje serce. Ważne ile razy stanęło.Moje staje jak się budzę rano. Z wrażenia ,że bije.
Conclusum - Oto zamknęta przestrzeń mojego życia...
"Żyj tak aby po śmierci znajomi się nudzili"
"Żyj tak aby ateiści dziękowali bogu ,że umarłeś"
Dom to nie miejsce gdzie mieszkasz,ale miejsce w którym Cię rozumieją.

Si vis amari, ama - Jeśli chcesz być kochanym, kochaj (Seneca)
Amare et sapere vix deo conceditur -Kochać i zachować rozsądek, nawet Bogu nie jest dane.















2016
Sierpień
2015
Styczeń
2013
Maj
Kwiecień
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Marzec
Luty
2011
Sierpień
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień