Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
conclusum Zamknięta przestrzeń mojego świata


75. takie wnioskowania. Dziś zamieszczam może kiedyś wyjaśnię...

Nasuwa się pytanie dotyczące dyskusji. a Co by było gdyby eksperyment trwał 2 tygodnie?
A co dzieje się z ludźmi zdrowymi psychicznie, którzy sa poddawani sytuacji destrukcyjnej a czasie ciągłym?.
To wszystko udowadnia jak wielki wpływ na zachowanie człowieka ma ludzka psychika.
Tak naprawdę osoba, która pozna tajniki psychiki może z ludźmi robić co chce.
Czy ktoś zastanawiał się jak wielki wpływ na zachowanie jednostki ma znęcanie psychiczne, któremu jednostka została poddana?
Takie tematy wg. mnie nadal są niewyraźne jeszcze dziś dla nas, normalnych ludzi.  Psychika nie jest często brana pod uwagę w naszych czasach. A tak wiele jej zawdzięczamy , tak łatwo można ją zmienić, zniszczyć, doprowadzić do autodestrukcji jednostki.  
W dzisiejszym biegu kto by się zastanawiał nad takimi sprawami, kiedy trzeba zarabiac na zycie. 
To NAM pozostaje wybór , czy chcemy wiedzieć jak to wszystko funkcjonuje, czy chcemy się w to wszystko zagłębiać, czy wolimy taki własnie eksperyment potraktować jako wzmiankę naukową i iść dalej. Nie wiedzieć jak to wszystko funkcjonuje. Bo po co? Możesz być świadomy tego jaki wpływ na Ciebie ma Twoje otoczenie, ale jeśli nie chcesz, nie musisz. Pamiętaj jednak, nie miej potem pretensji, jeśli  nagle okaże się , że w tym całym rzeczywistym świecie zatraciłeś prawdziwą cząstkę siebie. 
NIEWIEDZA ZUPEŁNIE NIE BOLI, A CZASAMI NAWET MOŻE I POZWALA LEPIEJ FUNKCJONOWAĆ NA TYM ŚWIECIE? HMMM


Głosuj (0)

conclusa sob09:58:50 17/11/2012 [komentarzy 0] Komentuj

74. Wróciłam ponownie ale dziś do słonecznego teatru ...

Hej mój mały czarny krwisty teatrze..tyle się wydarzyło w moim życiu kiedy tu byłam ostatnio.... dawno, czas przeleciał... internet zanikł...

Piszę dziś bo DZIŚ znowu rozmawiałam z Baranem - tak pojawił się Baran... Baran to jakieś natchnienie dające mi oddech...

Bardzo ubóstwiam Baranka:) Dziś porozmawiałam z nim prawie dwie godziny i wszystko mnie opuściło, jestem cała szczęśliwa wolna i wyzwolona, i taka otwarta i dumna z tego że otwarta:).

Co się ze mną działo? Teatr się rozpadł na drobne kawałki od lutego.
Z Oskarem nie zerwałam bo jakoś mi to wszystko zobojętniało i z tego wszystkiego na miesiąc zamknęłam się w ciemni...i tak zwolnienie lekarskie... Deski nie były zbierane.
Teatr jak leżał , tak leżał. ;Zaliczyłam kilka ataków paniki na powietrzu. Trochę kuśtykałam....
Majowo Wpadłam w doła tak głębokiego że za nic nie mogłam się wygrzebać... ale pomogła chemia.... albo chemia albo nic... no i stanęło na chemii...
potem były roślinki, kochałam roślinki i roślinkowałam sobie w ogrodzie... Potem powoli wracałam do życia...
powoli zbierałam deski ze sceny teatru... powoli kleiłam to wszystko czyściłam i zbijałam... no i jest lepiej. Chemia jest BARDZO OK.
W wakacje była praca.. coś tam było.
Nelly urodziła, teraz 11.11.2012 o 6:45 Amelię. Na potrzeby może stanie się Anielą.

Teraz żyję sobą, swoim życiem... teraz napawam się akurat dziś Barankiem... Baranek słucha co mówię... baranek jest milutki z dotyku i po aksamitnym głosie, baranek kojąco na mnie wpływa... mimo stresów i nerwów i spektakli , których jest aż nadmiar ( niektóre nachodzą na siebie i odbywają się jednocześnie) Poczułam przyjemną wolność. I tylko dlatego że mogłam Normalnie bez żadnych oczekiwań bez wszystkiego i opakowania porozmawiać o ..chyba.. a może .. i nie bzdurach a rzeczach ważnych:|P. Najpiękniejsze, najbardziej ujmujące jest to kiedy po długiej rozmowie, z której wg. mojej strony nic szczególnego nie wynika bo wszystko jest płynne leiste i tak miło odprężające.... On... właśnie Baranek... mówi : " Dobrze że sobie porozmawialiśmy, trzeba było poruszyć te tematy coś sobie wyjaśnić, coś trzeba było dopowiedzieć, dzięki temu dużo sobie uświadomiłem, bardzo dużo zrozumiałem, dużo rzeczy zostało dopowiedzianych, wyjaśnionych... to bardzo dobrze cieszę się z tego..." - mniej więcej tak to wygląda. Te słowa dźwięczą tak wdzięcznie w mojej głowie, przyjemnie pieszczą moje zakończenia nerwowe w głowie... ( piękne porównanie bez komentarze) I robi mi się bardzo przyjemnie... to jeden z tych zaczarowanych barankowych momentów... i nieważne że ja wtedy uświadamiam sobie swoją niewiedzę, nieświadomość tego że coś mogłoby zostać wyjaśnione dopowiedziane, że ja nic nie wiem nie rozumiem, i nie wiem co on zrozumiał, ani co sobie uświadomił... a tym bardziej kiedy i czy kiedykolwiek był jakiś problem, który trzeba było sobie wyjaśnić.... moja błoga nieświadomość odnośnie tego co on do mnie mówi... jest całkowicie uzasadniona ... I tak jestem wtedy szczęśliwa... Drugim przyjemnym zachowaniem baranka w rozmowie taka magiczna to moment kiedy opowiadam mu jakąś naprawdę dziwną śmieszną a zarazem lekko tragiczną, czy głupią czy przerażająco – zabawną sytuację” Uświadamiam sobie przy tym swoją głupotę i śmieję się do siebie... a on mówi „ Ale ty jesteś wytrzymała,”... „ ale ty jesteś silna...” „ Masz w sobie dużo siły...” A mnie te teksty dosłownie rozpierdalają... roztrzaskują na maluteńkie kryształowe kawałeczki, bo takie piękne , miłe, i abstrakcyjne zarazem dla mnie, że taki baranek widzi w takich głupotkach angeliettowych moich SIŁĘ, i to MOJĄ... i ja wtedy juz w ogóle staje się bezbronna i w ogóle jak Ewa naćpana z szat odarta , Bożą miłością napełniona bez grzechu pierworodnego. I są takie sytuacje piękne, cudowne a zarazem zwykłe i zwyklutkie , które wprowadzają mnie w błogi stan... A zarazem cieszy mnie gdy się otwiera, gdy mówi o sobie, ma piękny charakter , intrygujące wnętrze które rozpakowuje jak upragniony prezent na który długo się czeka... wstążeczki błyszczący , szeleszczący papier, Jeszcze jeden papier ozdobny i pudełeczko... a w środku pełno pianek... coś otulającch.. i stopniowo każda wyciągnięta pianka sprawia mi niesamowitą przyjemność.... Najlepsze jest to, że prezent za każdym razem, mimo ubywających pianek na nowo jest odpakowywany...i ten błyszczący , szeleszczący papier.... słyszę to, czuję, dotykam opuszkami palców, widzę wyobraźnią.... Takim to akurat samym byciem Pan Baran wcale nie wiedząc o tym że tak wogole jest, rozpieszcza mnie i powoduje szczęście u tak dalekiej osoby swoim zachowaniem... Pragnę stwierdzić , iż nie tylko widziałam pana Barana ale nawet nie tylko raz się z nim spotkałam... Było mi bardzo przyjemnie choć obawiałam się i bałam... i dziwnie się na początku czułam... ale byłam pewna że żadnej krzywdy mi nie zrobi... i beszgranicznie zaufałam od samego początku... Głupie? No baa.. ale i takie nieprawdopodobne.... a nieprawdopodobne kojarzy mi się z Barankiem moim drogim kochanym... Nie wiem dlaczego Pan Baran strasznie mnie pociąga... cholera wie czym i dlaczego i po co... ale najbardziej lubię jak mnie dotyka tak bez powodu... tak po prostu sam z siebie nie wiadomo po co i na co... bawimy się dłońmi czy gdzieś tam mnie głaska, dłubie coś czego nie ma na udzie.. kiedy zalicza oryginalną, oczywiście BARDZO zamaskowaną zwiechę zatapiając wzrok w moim dekoldzie albo lepiej, spoglądając na moją cipkę i próbując chyba wzrokiem sciągnąć koronkowe majtki... Przyjemne to choć, zazwyczaj strasznie mnie irytuje, ale nie w jego przypadku, mogłabym się z nim miziać patrzeć pieścić, dotykać patrzeć, zawiesić się w istnieniu.... cały spektakl za kulisami... a może wreszcie ktoś mi się stawia i mnie to irytuje... Zawsze leciałam na wszystko co mnie irytuje,denerwuje z lekka z ciekawości.. Nie wiem ... taki typ... przyjemnie mi dziś niesamowicie... Z tego wszystkiego ostatnio ( w sumie PRZEZ NIEGO i za to akurat jestem na niego złośliwie nieprzyzwoicie i figlarnie zła) robię sobię namiętnie dobrze, seksualnie patrzę na świat, tak, robię wypróbowuję to co on, i o zgrozo kipię sexem, wszyscy ( przynajmniej wiekszość tego co trzeba albo powinno albo co jest w pobliżu) chce mnie przelecieć. Nawet O. Czaicie?? O!!! O!!! o mnie myśli i O!! chce się ze mną kochać i godzi się!! tylko teraz ja jestem jakaś wydziwaczona i nie chce. JA. Z Nim. Bo to by mi aktualnie zepsuło smak....i już koniec bo jeszcze ktoś pomyśli że się zakochałam. Otóż nie. Nie zakochałam się tylko jestem zafascynowana i takie różne, a po za tym on wcale nie ma zamiaru ani kochać, a jak bym się zakochałą to by uciekł i rozpłynął się jak rosa w upalny dzień. Bezpowrotnie. Tak się do niego łaszę bo bardzo mi teraz przyjemnie dzięki niemu.... i to jakoś tak z tego powodu. Będę dalej pisać co u mnie co się dzieje i jak wszystko wygląda. Narazie pobudził mnie do napisania tu na Blogu Baranek.

Ps.

#Dalej jestem z Oskarem ale juz z bardzo prywatnych powodów. I Bez komentarza bo to jest ogolnie już śmieszne.
#Nadal w moim sercu nierozerwalnie pozostaje niebieska chmura
#Nadal jednym z dominantów pozostaje zielony rycerz choć, kontakt się rozluźnił
#Od biadolenia mam Oleńkę
#Slawuś nadal pełni rolę dobrego duszka , opiekuna, i dalej się na mnie niestety ślini
#Ten od pomocy sąsiadowy koniecznie i bardzo bez odwrotu chce mnie przelecieć.
#O. Przypomina się i pisujemy sobie smsy... ale nie wiem w sumie nie przywiązuje uwagi i nie wiem czy się będziemy widzieć czy nie. Tu akurat dążę tą osobę uczuciem wiec mam problem. Ale to uczucie jednostronne raczej i bezsensowne, jakieś długoletnie.
#Mateuszek Roślinkowy dalej jest zboczony i zapracowany :p
#Rafałek rozmawiał ze mną i napisał że jeżeli chodzi o tą dziewczynę co z nia chodził już wcześniej to „ źle się czuję jak jej przynajmniej raz w tygodniu nie opierdolę i nie wytknę jej głupoty prosto w twarz” Nadal bezczelny , irytujący, humorzasty, twierdzi że jest chamem. ( bez komentarza;) )
#Baranek jest nowy, mam nadzieje zostanie na dłużej, będzie przyjemnie. Sfera sexualna się uaktywnia i od niego się zaczyna, a kończy się na dzikich orgiach w moim umyśle, rżnięciu przez wzrok z drugą osobą... i w ogóle... erotyk totalny.
Napiszę jeszcze buziaki Salut! Kocham dzisiaj siebie naprawdę :)


Głosuj (0)

conclusa śro01:04:31 14/11/2012 [komentarzy 0] Komentuj




Conclusum - zamknięta przestrzeń mojego świata

Weszło 38201


Księga Gości, 2, Dodaj do Księgi



conclusum
Dodaj do Ulubionych

OczamiKobiety-o świecie w którym żyje: bolesnym,śmiesznym, groteskowym i abstrakcyjnym.Witam na deskach mojego Teatru.Razem siądźmy i obejrzyjmy spektakl.Tak niecodzienny,codzienny, rożny i zwykły,niezwykłością powalający.Acta est fabula -Sztuka odegrana
Zamknięta przestrzeń mojego świata
Tria genera sunt vitae, inter quae guod sit optimum,quaeri solet: unum voluptati vacat, alterum conteplationi, tertium actioni. - Trzy są sposoby życia i na ich temat zazwyczaj się dyskutuje, który z nich jest najlepszy: Jeden, to oddawanie się przyjemnościom, drugi- rozmyślaniu , trzeci- działaniu. (Seneca)
Wybór należy do Ciebie, który wybierasz jako przewodni:)
Caritate benevolentiaque sublata omnis est e vita sublata iucunditas -Jeśli usuwa się z życia miłość i życzliwość, to usuwa się [z życia] wszelką przyjemność (Cicero)
Tamidiu dicendum est ,quamidiu vivas - Powinniśmy się uczyć tak długo, jak długo żyjemy ( Seneca Philosophus)- mój ulubiony.
Więc uczę się żyć. :]
Bo nieważne jak długo bije Twoje serce. Ważne ile razy stanęło.Moje staje jak się budzę rano. Z wrażenia ,że bije.
Conclusum - Oto zamknęta przestrzeń mojego życia...
"Żyj tak aby po śmierci znajomi się nudzili"
"Żyj tak aby ateiści dziękowali bogu ,że umarłeś"
Dom to nie miejsce gdzie mieszkasz,ale miejsce w którym Cię rozumieją.

Si vis amari, ama - Jeśli chcesz być kochanym, kochaj (Seneca)
Amare et sapere vix deo conceditur -Kochać i zachować rozsądek, nawet Bogu nie jest dane.















2016
Sierpień
2015
Styczeń
2013
Maj
Kwiecień
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Marzec
Luty
2011
Sierpień
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień